WIELKIE PODZIĘKOWANIE DLA AUTORA KSIĄŻKI

Wdzięczny czytelnik:-)

Potęga podświadomości

Valid XHTML 1.0 Strict

NAUKA JAK ZOSTAĆ BOGATYM

POTĘGA PODŚWIADOMOŚCI

Joseph Murphy

Rozdział XV

Podświadomość a twoja pomyślność

Ojciec amerykańskiej psychologii William James powiedział kiedyś, że największych odkryć w XIX wieku dokonano nie w naukach przyrodniczych. Największą rewelacją, jego zdaniem, było odkrycie niezwykłej pod każdym względem siły, jaką może rozwinąć podświadomość powodowana niezachwianą wiarą.

Prawdziwe i trwałe szczęście wtedy wkroczy do twojego życia, kiedy z całą wyrazistością odkryjesz, że przy pomocy podświadomości możesz przezwyciężyć w sobie każdą słabość i pokonać wszelkie kłopoty; kiedy zrozumiesz, że potrafi ona uzdrawiać twoje ciało i darzyć cię szczęściem, które przerośnie twoje najśmielsze oczekiwania.

Być może, kiedy zdałeś maturę albo zdobyłeś gdzieś pierwszą nagrodę, kiedy brałeś ślub albo kiedy urodziło ci się pierwsze dziecko, sądziłeś, że przeżywasz chwilę największego szczęścia. Komu innemu wydał się nią dzień zaręczyn; wiele rzeczy uszczęśliwia człowieka. Jakkolwiek jednak wielkie byłyby to przeżycia, nie dają one prawdziwie trwałego szczęścia - bo przemijają.

Jedyną niezmiennie słuszną odpowiedź znajdziemy w Księdze przysłów, w której mowa jest: "Kto Panu zaufał - szczęśliwy" (Prz 16,20). Kiedy bez reszty oddasz się przewodnictwu Boga, zawsze obecnemu w twojej podświadomości, zdołasz przyjąć wszelkie problemy życiowe ze spokojem i pogodą. Przepełniony miłością, spokojem i dobrą wolą położysz w ten sposób fundament pod szczęście, które będzie ci towarzyszyć całe życie.

Musisz wybrać szczęście

Szczęście jest sprawą nastawienia umysłu. Biblia powiada: "Wybierzcie sobie w ten dzień tego, komu chcecie służyć". Wolno ci wybrać szczęście. Może się to wydać zaskakująco proste i takie też jest. Być może dlatego właśnie wielu nie potrafi znaleźć szczęścia: nie mogą uwierzyć, że tak łatwo otworzyć jego furtkę. A jednak wszystkie naprawdę wielkie sprawy w życiu są proste, dynamiczne i twórcze.

To, jak pojmować szczęśliwe i dynamiczne życie, wyjawia nam św. Paweł w następujących słowach: "W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym - to miejcie na myśli" (Flp 4,8).

Jak wybrać szczęście

Jeszcze dziś naucz się wybierać szczęście. Sposób jest niezwykle prosty. Gdy tylko otworzysz rano oczy, powiedz sobie: "Wola Boża układa dziś i zawsze moje życie. Wszystko dzisiaj obróci się na moją korzyść. Dzisiaj zaczyna się nowy i piękny dzień - szczęśliwszy niż jakikolwiek przedtem. Kieruje mną boska mądrość, a Bóg błogosławi wszystkiemu, co dzisiaj zrobię. Otacza mnie i chroni Boża miłość; idę ku światłu. Ilekroć zacznę odbiegać myślami od tego, co dobre i konstruktywne, natychmiast przywołam się do porządku i skupię wyłącznie na dobru i pięknu. Jestem duchowym i psychicznym magnesem, który przyciąga szczęście i dobro. Wszystkie moje dzisiejsze przedsięwzięcia przyniosą niebywały sukces. Przez cały dzień będę bez reszty szczęśliwy."

W ten sposób zaczynaj każdy dzień, a wtedy będą ci towarzyszyć radość i pomyślność.

Szczęście weszło mu w nawyk

Parę lat temu spędziłem około tygodnia w wiejskim domu w Connemarra na zachodnim wybrzeżu Irlandii. Gospodarz co dzień pogwizdywał, podśpiewywał, był radosny. Kiedy spytałem go o powód tej radości, odrzekł: "Przywykłem być szczęśliwy. Codziennie, gdy się budzę i kiedy zasypiam, błogosławię rodzinę, pola, bydlątka, i dziękuję Bogu za obfite zbiory."

Przez czterdzieści lat wyrabiał w sobie ten nawyk. Ten prosty irlandzki chłop odkrył zatem tajemnicę, która polega na funkcji podświadomości: odkrył, że szczęście jest po prostu nawykiem i skutkiem pozytywnego myślenia.

Musisz szczerze pragnąć szczęścia

Kto szuka szczęścia, powinien spełnić ważny warunek wstępny: musi go pragnąć całym sercem. Niektórzy ludzie poddawali się smutkowi i przygnębieniu, tak długo wręcz "kultywowali" te odczucia, że teraz nie potrafią się już cieszyć radosną nowiną i reagują tak, jak pewna kobieta, która powiedziała mi kiedyś: "To grzech być tak szczęśliwym!" Ludzie o takim nieszczęśliwym usposobieniu przyzwyczaili się do swoich negatywnych wzorców myślowych tak bardzo, że nie umieją już korzystać ze szczęścia! Choć brzmi to nieprawdopodobnie, tęsknią do ulubionego stanu depresji, który wszedł im w nawyk.

W Anglii poznałem kiedyś kobietę, która od wielu lat cierpiała na reumatyzm. Miała zwyczaj gładzić kolano i mówić:

"Dzisiaj znów jest gorzej z tym moim reumatyzmem! Nie mogę ruszyć się z domu. Tak się męczę!"

Nieustanne skargi starszej pani budziły współczucie jej syna, córki i sąsiadów, dzięki czemu ze wszystkich stron obsypywano ją grzecznościami. Tak naprawdę więc reumatyzm był jej na rękę. Wyraźnie rozkoszowała się swoimi rzekomymi "dolegliwościami". W gruncie rzeczy wcale nie chciała być szczęśliwa.

Zaproponowałem jej niezawodną metodę leczenia. Zapisałem kilka wersetów z Biblii, mówiąc, że odpowiednie skupienie się na tych prawdach na pewno zmieni nastawienie jej umysłu, przywróci jej nadzieję i zdrowie. Starszej pani jednak ani trochę na tym nie zależało. Wielu ludzi ma szczególną, chorobliwą skłonność do potępiania siebie, a zarazem użalania się nad sobą. Nędza i smutek są im najmilszym towarzyszem.

Po co wybierać nieszczęście?

Wielu ludzi staje na drodze własnemu szczęściu, oddając się na przykład takim myślom: "Dzisiaj jest fatalny dzień; wszystko na nic!", "Dzisiaj znowu nic mi się nie uda!", "Wszyscy są przeciwko mnie!", "Sprawy idą coraz gorzej!", "Ja to dopiero mam pecha!", "Jego stać na wszystko, a mnie na nic!" Ktoś, kto zaczyna dzień od takich myśli, nie może liczyć na pomyślność, nie może nie być nieszczęśliwy. Wielki filozof rzymski Marek Aureliusz powiadał: "To myśli są tym, co szczęśliwie lub nieszczęśliwie układa człowiekowi życie". Wielki amerykański filozof Emerson wyraził się następująco: "Człowiek jest tym, o czym przez cały dzień myśli". Nawyki myślowe dają więc rychło - jak już skądinąd wiemy - odpowiednie wyniki, przesądzając w ten sposób o wydarzeniach.

Dlatego za wszelką cenę unikaj negatywnych myśli, zniechęcenia i nieżyczliwych nastrojów. Pamiętaj, że nie może cię spotkać nic, co nie wzięło początku w twoim umyśle.

Byłbym szczęśliwy, gdybym miał milion dolarów

W zakładach leczniczych spotykałem wielu ludzi, którzy twierdzili, że żyją w całkowitej nędzy - mimo iż byli milionerami. Kierowano ich tam z rozpoznaniem paranoi, stanów maniakalno-depresyjnych albo innych psychoz. Samo bogactwo nie daje szczęścia. Z drugiej jednak strony, jedno się z drugim nie kłóci. Wielu ludzi nabywając radia, telewizory, dom, posiadłość na wsi, jacht, basen pływacki, próbuje znaleźć w ten sposób szczęście. Ale szczęścia nie można kupić.

Szczęście wyrasta tylko z odpowiedniej postawy umysłu. Zbyt wielu ludzi lokuje pragnienie szczęścia w sprawach czysto zewnętrznych: "Gdyby mnie wybrali burmistrzem, byłbym szczęśliwy!"

Czy jednak będąc już burmistrzem, kierownikiem, dyrektorem generalnym, poczujesz się szczęśliwszy? Szczęście jest stanem umysłu i psychiki. Źródłem ludzkiej siły, radości i szczęścia jest boski ład i słuszne postępowanie. Te dynamiczne prawa trzeba odkryć we własnej podświadomości oraz urzeczywistniać we wszystkich dziedzinach życia.

Szczęście było dla niego owocem wewnętrznego spokoju

Kiedy parę lat temu wygłaszałem w San Francisco cykl wykładów, zjawił się u mnie mężczyzna, który czuł się nieszczęśliwy ze względów zawodowych. Był prokurentem; rozgoryczony buntował się wewnętrznie przeciw dyrektorowi generalnemu i jego zastępcy. Twierdził, że obaj rzucają mu kłody pod nogi. Ta wewnętrzna niechęć pogarszała wyniki jego pracy, przez co nie dostawał premii za wydajność ani udziałów z zysku.

Rozwiązał problem znanym nam sposobem. Zaraz po obudzeniu powtarzał z niezachwianym przekonaniem: "Wszyscy moi współpracownicy i przełożeni są szczerzy, uczynni, lojalni i pełni dobrej woli w stosunku do innych. Pod względem intelektualnym i psychicznym stanowią najważniejsze ogniwa w łańcuchu, który przyczynia się do rozwoju i sukcesów przedsiębiorstwa. We wszystkich myślach, słowach i czynach jestem bezkonfliktowy, okazuję zwierzchnikom i współpracownikom sympatię i dobrą wolę. Dyrektorem generalnym i jego zastępcą kieruje na każdym kroku boska mądrość. Wszechogarniające rozeznanie mojej podświadomości inspiruje mnie we wszystkich decyzjach. Wszystkie nasze transakcje zmierzają do słusznych i sprawiedliwych rozwiązań. Kiedy idę do biura, poprzedzają mnie myśli o spokoju, miłości i dobrej woli. Zrównoważeni i bezkonfliktowi - podobnie jak ja - są wszyscy pracownicy firmy. Zaczynam ten nowy dzień z ufnością i wiarą w dobro!"

Tę bardzo przemyślaną medytację nasz prokurent powtarzał każdego ranka trzy razy. Ilekroć w ciągu dnia nachodził go lęk albo rozdrażnienie, mówił do siebie: "Przez cały dzień w moim sercu i umyśle panuje spokój, harmonia i równowaga!"

Poddawał się tej duchowej dyscyplinie przez pewien czas i oto jego wcześniejsze niedobre myśli gdzieś znikły; nic już nie było w stanie zakłócić spokoju jego ducha

Uwewnętrznienie tej postawy przyniosło obfity plon. Otóż po jakimś czasie obaj dyrektorzy wezwali go i - jak pisał do mnie w liście - wyrazili uznanie dla jego pracy i nowych, konstruktywnych propozycji. Poznali się na jego zdolnościach, a on odkrył, że człowiek może znaleźć szczęście tylko w sobie.

W rzeczywistości nie istnieją przeszkody

Parę lat temu czytałem w gazecie, jak pewien koń nagle spłoszył się, widząc pniak na skraju drogi. Odtąd powtarzało się to za każdym razem, kiedy wymijał to miejsce. W końcu chłop wykopał i spalił stary pniak i wyrównał w tym miejscu grunt. Ale jeszcze dwadzieścia pięć lat później koń płoszył się, ilekroć zbliżał się do tego miejsca. Jego reakcję wywoływała zatem wyłącznie pamięć.

Również i ty w drodze do szczęścia nie napotkasz żadnych przeszkód, prócz tych, które sam wzniesiesz w myślach i w wyobraźni. Czy płoszy cię strach albo zmartwienia? Strach to tylko myśl. Już teraz możesz wykorzenić wszelkie zahamowania, zastępując je wiarą w sukces, we własne zdolności i w pokonanie każdego problemu.

Poznałem kiedyś pewnego biznesmena, któremu się nie powiodło. Powiedział mi: "Robiłem błędy, na których dużo się nauczyłem. Teraz zakładam nowe przedsiębiorstwo, które poprowadzę do wielkich sukcesów." Miał odwagę dostrzec przeszkodę we własnym umyśle. Nie trwonił czasu na jałowe narzekania, ale "wykopał pniak": wiarą w swoje wewnętrzne siły odegnał wszelkie depresje, których szkodliwość zrozumiał. Nabierz zaufania do siebie, a doczekasz sukcesów i pomyślności.

Najszczęśliwsi ludzie

Najszczęśliwszy jest ten, kto zawsze i wszędzie daje to, co ma najlepszego. Szczęście i cnota są ze sobą nierozdzielnie związane. Ludzie dobrzy są szczęśliwi i zwykle umieją też pomyślnie układać sobie życie. Tym, co w tobie najlepsze, jest Bóg. Dawaj więc silniej wyraz Bożej miłości, światłości, prawdzie i pięknu - a będziesz jednym z najszczęśliwszych ludzi na świecie.

Grecki filozof szkoły stoickiej, Epiktet, powiedział: "Do szczęścia i wewnętrznego spokoju prowadzi tylko jedna droga. Polega ona na tym, żeby nigdy - czy to budząc się o świcie, czy to przez cały dzień, czy wieczorem, kiedy sen klei ci powieki - nie trwonić ani jednej myśli na sprawy posiadania i zewnętrznej strony życia - lecz wszystko to i całe swoje życie zawierzyć Bogu."

STRESZCZENIE:

  1. William James powiedział, że największą rewelacją XIX wieku było odkrycie ogromnej siły, jaką jest podświadomość inspirowana przez wiarę.
  2. Tkwi w tobie nieskończona moc. Kiedy nauczysz się ufać wewnętrznym siłom, w twoim życiu nastanie pomyślność i zrealizują się twoje marzenia.
  3. Dzięki niezwykłej sile podświadomości możesz przezwyciężyć każdy problem i każdą słabość oraz urzeczywistnić swoje pragnienia. Takie jest znaczenie biblijnych słów, które są potwierdzeniem praw podświadomości: "Kto Panu zaufa - szczęśliwy ".
  4. Musisz wybrać szczęście. Szczęście jest nawykiem. Warto stale przypominać sobie słowa: "W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co mile, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym - to miejcie na myśli" (Flp 4,8).
  5. Powtarzaj sobie po przebudzeniu: "Dzisiaj wybieram szczęście. Dzisiaj wybieram sukces. Dzisiaj wybieram słuszne postępowanie. Dzisiaj wybieram miłość i dobrą wolę wobec wszystkich ludzi. Dzisiaj wybieram spokój." Wypełniaj te postanowienia treścią - a w ten sposób wybierzesz szczęście.
  6. Kilka razy dziennie dziękuj za dobrodziejstwa, jakie ci przypadły. Módl się też o pomyślność rodziny, kolegów, a także o pokój dla wszystkich ludzi.
  7. Musisz naprawdę pragnąć pomyślności. Bez prawdziwego pragnienia nic nie dojdzie do skutku. Twoje pragnienie będą uskrzydlać wiara i wyobraźnia. Wyobrażaj sobie, jak twoje marzenie się spełnia, uwierz w jego urzeczywistnienie, a stanie się ono prawdą; zaowocuje wysłuchaniem modlitw.
  8. Kto ciągle oddaje się myślom o strachu, nienawiści, gniewie i niepowodzeniu, będzie się czuć przygnębiony i nieszczęśliwy. Pamiętaj, że myślami układasz sobie życie.
  9. Szczęścia nie można kupić za żadne pieniądze. Niektórzy miliarderzy są szczęśliwi, inni nie. Jest wielu niezamożnych ludzi, którzy czują się szczęśliwi, jest też wielu nieszczęśliwych. Małżonkowie bywają szczęśliwi albo nie; podobnie ludzie w stanie wolnym. Szczęście to "reżim", który rządzi twoimi uczuciami i myślami.
  10. Szczęście to owoc wewnętrznego spokoju. Skupiaj myśli na równowadze wewnętrznej, poczuciu bezpieczeństwa i Bożym przewodnictwie, a twój umysł będzie źródłem szczęścia.
  11. W drodze do szczęścia nie istnieją przeszkody. Sprawy zewnętrzne nie mają na nic wpływu i nigdy nie są przyczyną czegokolwiek. Pozwól, by kierowała tobą ukryta wewnętrzna zasada twórcza. Każda myśl jest przyczyną, a każda nowa przyczyna stwarza nowy skutek. Wybierz pomyślność.
  12. Najszczęśliwszy jest ktoś, kto zawsze daje to, co ma najlepszego. Tym, co w tobie najlepsze, jest Bóg; na każdego z nas czeka Królestwo Boże.