WIELKIE PODZIĘKOWANIE DLA AUTORA KSIĄŻKI

Wdzięczny czytelnik:-)

Potęga podświadomości

Valid XHTML 1.0 Strict

NAUKA JAK ZOSTAĆ BOGATYM

POTĘGA PODŚWIADOMOŚCI

Joseph Murphy

Rozdział IV

Duchowe uzdrowienia w starożytności.

Zawsze i wszędzie ludzie wierzyli w istnienie uzdrowicielskiej mocy, która w ten czy inny sposób potrafi przywracać dobre samopoczucie i sprawność organizmu. Byli przekonani, że ową tajemniczą siłę wezwać, by uśmierzyła ludzkie cierpienia. Poglądy taki zaobserwować można w historii wszystkich ludów.

W zaraniu cywilizacji moc uzdrowienia ludzi lub wywierania na nich dobrego albo złego wpływu przypisywano kapłanom i świętym, którzy powoływali się na moc nadaną im rzekomo przez bogów. Z biegiem czasu w różnych częściach świata rozwinęły się najrozmaitsze obrzędy uzdrowicielskie mające przywołać bóstwa; towarzyszyły im określone ceremonie lub śpiewy. Wykorzystywano też w tym celu talizmany, amulety, pierścienie, relikwie i podobizny bogów.

Kapłani różnych Religi starożytnych zwykli sugerować pacjentowi, będącemu pod wpływem narkotyków lub hipnozy, że we śnie nawiedzą go bogowie, by przynieść mu uzdrowienie. Ta forma leczenia dawała często pożądany skutek; chodziło tu o działanie na podświadomość.

I tak czciciele bogini Hekate musieli - w okresie kiedy przybywa księżyca - napełnić moździerz jaszczurkami, kadzidłem i mirrą, po czym rozgnieść to wszystko na miazgę. Wtedy miała ukazywać się im we śnie. Jakkolwiek groteskowy wydawał by się nam dziś ten proceder, relacje współczesnych przypisują mu wiele skutecznych uzdrowień.

Rzecz jasna, takie dziwaczne procedury silnie pobudzały wyobraźnie, uwrażliwiając podświadomość na przekazywaną sugestie. Za każdym razem prawdziwa moc uzdrowicielska wypływała owszem z podświadomości. We wszystkich niewykształceni medycznie uzdrowiciele osiągali ciekawe wyniki nawet wtedy, kiedy zawodziła wiedza medyczna. To powinno nam dać do myślenia. Jakimi kuracjami leczyli ci "cudotwórcy" w różnych zakątkach świata? Po prostu budzili oni w pacjencie ślepą wiar, która z kolei przywoływała uzdrowicielskie siły podświadomości. Stosowane przy tym sposoby były takie osobliwe, że uskrzydlały wyobraźnie pacjentów, czyniąc ich bardziej podatnymi na wpływy. W takim stanie sugestia uzdrowienia padała na żyzny grunt; musiały przyjąć ją bezwzględnie świadomość i podświadomość. Lecz o ty w następnym rozdziale.

Biblia mówi o mocy podświadomości.

"Wszystko, o co się modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymaliście." (MT 11,24)

Zwróć tutaj uwagę na szczególne użycie czasów. Natchniony przez Boga ewangelista wzywa nas, byśmy przyjęli jako fakt i prawdę to, że nasze pragnienie już zostało wysłuchane i spełnione, że "otrzymaliśmy" i że tym samym pragnienie się urzeczywistni.

Warunkiem skuteczności tej metody jest ufne przekonanie, że każda myśl, idea i wyobrażenie są rzeczywistością, która już się w umyśle dokonała. W sferze psychiczno-umysłowej bowiem trwałą postać przybiera tylko to co uznamy za obecnie istniejącą rzeczywistość.

Zagadkowe przesłanie przytoczonego wyżej miejsca w Biblii trzeba zatem zrozumieć jako zwięzłą i celową wskazówkę, jak możemy wykorzystać do naszych celów twórczą siłę myśli - a mianowicie, wpajając podświadomości jasno zarysowane pragnienie. Myśli ideę, plan, dążenie cechuje w jej własnej sferze najzupełniej realna egzystencja; w sensie umysłowym istnieją one tak samo jak twoja dłoń , serce albo martwe przedmioty w świecie materialnym. Stosując tę zalecaną w Biblii metodę, wyłącz wszelkie zakłócające ją myśli o wydarzeniach lub okolicznościach, które mogłyby zniweczyć twoje plany. Zasiej w duchu myśl, a w świecie zmysłów wzejdzie ona jak ziarno, bylebyś jej pozwolił rosnąć bez zakłóceń.

Nieodzowny warunek, jaki zawsze i wszędzie stawiał Chrystus, brzmi: UWIERZ! Co rusz czytamy w Biblii : "Według wiary waszej niech wam się stanie". Przecież i w ogrodzie zapuszczasz ziarno w ziemie ufając, że wyda ono kwiaty i owoce odpowiednie do swojego gatunku. Jest to zadaniem ziarna zgodnie z prawami natury. Wiara, jakiej żąda Biblia, to pewien sposób myślenia, stan umysłu, wewnętrzna pewność, za sprawą której wszelkie wyobrażenia przyjęte przez świadomość za bezwzględną prawdę zapadnie w podświadomości i w niej się zakorzeni. W pewnym sensie wierzyć znaczy uważać za prawdę to, czemu przeczy rozum i zmysły. Należy zatem wyłączyć ów jakże ograniczony, kierowany racjonalizmem, analityczny, obiektywizujący umysł - zamiast tego ufnie zdając się na bezgraniczną siłę podświadomości.

Klasyczny tego przykład zawiera Ewangelia według św. Mateusza: " Gdy wszedł do domu , niewidomi przystąpili do Niego , a Jezus zapytał: « Wierzycie, że mogę to uczynić? » Oni odpowiedzieli mu: « Tak, Panie. » Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: « Wedle wiary waszej niech wam się stanie! » I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: « Uważajcie, niech nikt się o tym nie dowie! » " (MT 9,28-30)

Ze słów " Według wiary waszej niech się stanie" widać wyraźnie , że Jezus zwracał się bezpośrednio do podświadomości niewidomych. Ich wiara polegała na napiętym oczekiwaniu, na nieomylnym przeczuciu, na wewnętrznym przeświadczeniu, że stanie się cud i ich modlitwy zostaną wysłuchane . I tak się też stało. Najstarszym bowiem lekarzem świata, najpowszechniejszą metodą leczenia jest - niezależnie od religii - wiara.

Słowami: " Uważajcie, niech nikt się o tym nie dowie!" Jezus przykazuje świeżo uzdrowionym, żeby z nikim nie rozmawiali o cudzie, jaki ich przed chwilą spotkał., Sceptycyzm i lekceważące uwagi niewiernych mogły by bowiem zasiać lęk i zwątpienie w sercach ozdrowieńców i ty samym pozbawić słowa Chrystusa ich uzdrowicielskiej mocy.

… …z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, a one wychodzą!"(ŁK 4,36)

Chorzy szukający u Chrystusa pomocy doznawali uleczenia dzięki wierze Jego i swojej oraz dzięki Jego znajomości podświadomych sił. Przenikała Go wiara w prawdziwość i słuszność własnych przykazań. Myśli Jego ludzi szukających pomocy wyrastały z tej samej wszechogarniającej podświadomości. On znał jej uzdrowicielską moc i stosował ją z najgłębszym przekonaniem, potrafił zatem zmieniać i wykorzeniać negatywne, autodestrukcyjne nawyki myślowe w podswiaodomości chorych. Osiągnięte w ten sposób uzdrowienia były po prostu automatyczną reakcją na przełom wewnętrzny. Apel do podświadomości chorych przyoblekał Chrystus w formę stanowczego rozkazu, który musiał bezwzględnie wywołać pożądaną reakcje.

Cuda dzieją się w wielu miejscach pielgrzymek na świecie.

Stwierdzonym faktem jest , że cudowne uzdrowienia miały miejsce w różnych świątyniach na świecie - w Europie, Ameryce, Indiach i w Japonii. Sam zwiedzałem wiele słynnych miejsc pielgrzymek w Japonii- na przykład słynną świątynie Diabutsu, gdzie stoi ogromny posąg modlącego się Buddy. Ta 13 - metrowa rzeźba z brązu zwana jest "wielkim Buddą". Widziałem, jak młodzi i starzy ludzie kładli mu u stóp ofiary. Piętrzyły się tam, ryż, pieniądze, owoce. Płonące świece, zapach kadzidła i błagalne modlitwy sprawiły, że był to dla mnie niezapomniany widok.

Nasz przewodnik przetłumaczył nam modlitwę młodej dziewczyny, która z głębokim ukłonem położyła na ołtarzu ofiarnym dwie pomarańcze i zapaliła świecę. Dowiedzieliśmy się, że dawniej była niemową, głos odzyskała u progu tej świątyni. Teraz zaś dziękowała Buddzie za cudowne uzdrowienie które było tylko możliwe tylko dzięki jej dziecięcej wierze. Pełna radosnej ufności, że Budda znów pozwolił jej śpiewać piosenki, jeśli tylko ona dopełni pewnego rytuału, odbędzie post i złoży stosowne ofiary. Tak też zrobiła, a jej podświadomość otwarła się na tę niezachwiana wiarę i przyniosła upragnione uzdrowienie.

Kolejnym przykładem , jaka potęgą jest wyobraźnia i niezachwiana wiara, niech będzie historia mojego krewnego, chorego na gruźlicę . Oba płuca miał już mocno zniszczone, kiedy jego syn postanowił uleczyć ojca. Pojechał do rodzinnego miasta Perth w Australii i opowiedział ojcu, że spotkał mnicha, który wrócił z pewnego miejsca pielgrzymek w Europie, i sprzedał mu za odpowiednik dwustu marek niemieckich maleńki kawałek krzyża świętego.

W rzeczywistości zaś ów młody człowiek podniósł z ziemi pierwszą lepszą drzazgę i kazał ją jubilerowi oprawić w złoto, aby wyglądało jak prawdziwa relikwia . Powiedział ojcu, że dotknięcie tego cudotwórczego odłamka uleczyło już wielu ludzi. Udało mu się pobudzić wyobraźnię i wiarę ojca tak mocno, że ten wyrwał mu pierścień, położył go sobie na piersi, odmówił po cichu modlitwę, po czym wyczerpany usnął. Nazajutrz rano był całkowicie zdrów. Przeprowadzone z największą dokładnością badania kliniczne wykazały, że choroba znikła bez śladu.

Uzdrowienia tego nie należy oczywiście przypisywać drzazdze, ale rozbudzeniu niezwykłej woli niezachwianej pewności uzdrowienia. Ojciec nigdy się nie dowiedział, jakiemu podstępowi zawdzięcza wyzdrowienie - taki zawód bowiem mógłby łatwo spowodować nawrót choroby. Przeżył jeszcze 15 lat w pełnym zdrowiu i zmarł w wieku 89 lat.

Jedyna uniwersalna moc uzdrowicielska.

Wiadomo, że istnieją rozliczne metody leczenia, które prowadzą do uzdrowień, niewytłumaczalnych dla medycyny. Wynika stąd nieodparty wniosek o istnieniu pewnej wspólnej zasady uzdrowicielskiej, wspólnej tym wszystkim metodom. Owa jedyna i niepowtarzalna moc uzdrowicielska spoczywa w podświadomości, do której prowadzi tylko jedna droga wiara.

Pora uzmysłowić sobie raz jeszcze następujące podstawowe prawdy:

1. Posiadasz zdolności duchowe, których różne postacie określamy mianem "świadomości" i "podświadomości".
2. Twoja podświadomość podlega ciągłym sugestią i steruje twoim ciałem we wszystkich jego funkcjach.

Czytelnicy tej książki wiedzą zapewne, że hipnozą można wywołać objawy wszystkich niemal chorób. Wystarczy, na przykład, zasugerować zahipnotyzowanej osobie, że ma wysoką gorączkę, dreszcze albo silne rumieńce na twarzy, i tak się właśnie stanie. Baz trudu można też przekonać badaną osobę, że nie może poruszać nogami, albo podtyka się komuś pod nos szklankę wody mówiąc : "To pieprz powąchaj!" Ataku kichania, który nastąpi, nie wywołała oczywiście woda, ale - jak we wszystkich przytaczających tu zjawiskach - siła sugestii.

Kiedy komuś, kto ma alergię na pierwiosnki, poda się w hipnozie ołówek mówiąc, że to pierwiosnek, natychmiast pojawią się u niego typowe objawy alergii. Trudno o lepszy dowód, że te objawy choroby wynikają tylko i wyłącznie z wyobrażeń w umyśle danej osoby. A zatem, w ten sam sposób, drogą duchową, można leczyć dolegliwości

Któż nie słyszał o niezwykłych sukcesach osteopatii, chiropraktyki i medycyny naturalnej? Któż nie czytał o cudownych uzdrowieniach, które w najróżniejszych religiach tłumaczy się łaskawością wzywanego bóstwa? My jednak wiemy, dlaczego ci wszyscy ludzie tak nadspodziewanie szybko odzyskują zdrowie: uzdrowiła ich własna podświadomość - jedyna prawdziwa moc uzdrowicielska, jaką znamy.

Jej działanie możesz sam zaobserwować, kiedy goi ci się rana. Podświadomość dokładnie wie, co robić. Lekarz tylko przynosi opatrunek i powiada "Reszta należy do natury!" Jej zaś prawa są takie, jak prawo podświadomości, której najważniejszym zadaniem jest ochrona i podtrzymywanie życia. Najważniejszym prawem natury jest instynkt samozachowawczy. Najsilniejszy jej popęd jest zarazem najpotężniejszą autosugestią.

Sprzeczne teorie.

Wdawanie się w szczegóły rozlicznych teorii, jakie nam proponują z jednej strony rozmaite grupy wyznaniowe i sekty, z drugiej zaś różnej maści medyczni bakałarze, byłoby równie nużące, co jałowe. Prawie wszyscy głoszą wyłączną słuszność własnej metody. Wzajemna sprzeczność tych teorii, co pokazywałem w poprzednim rozdziale, jest niezbitym dowodem, że się mylą.

Istnieje mnóstwo metod leczniczych. Praktykujący w Paryżu austriacki lekarz Franz Anton Mesmer (1734-1815) przekonany, że oto odkrył uniwersalne właściwości lecznicze magnesu, stosował go przy najróżniejszych chorobach za skutecznością, która graniczyła z cudem. Przy innych kuracjach wykorzystywał rozmaite szkła i metale. Później całkowicie zrezygnował ze stosowania jakichkolwiek preparatów, tłumacząc swoje lecznicze sukcesy działaniem tak zwanego "zwierzęcego magnetyzmu", który wedle jego teorii przepływać miał od lekarza do pacjenta.

W końcu ograniczył się wyłącznie do hipnozy, którą w tamtej epoce nazwano od jego nazwiska "mesmeryzmem". Psychiatrzy, psychologowie, osteopaci, chiropraktyce, lekarze i kościoły - słowem, wszystkie grupy i jednostki, które starają się chronić psychiczne i fizyczne zdrowie ludzkości, stosują zawsze ten sam środek: bezgraniczną, wszechogarniającą siłę podświadomości. To jej działanie pragnie przypisać sobie każda medyczna teoria. U podstaw wszelkiego leczenia leży określone, pozytywne nastawienie umysłu- ta właśnie wewnętrzna postawa czy sposób myślenia, który zwiemy "wiarą". Uzdrowienie wynika z ufnego oczekiwania, które udziela się podświadomości jako przemożna sugestia i uruchamia wszystkie jej uzdrowicielskie moce. Tylko to oczekiwanie - nieważne, jaką metodą lub techniką je nazwiemy- może przynieść nam pomoc.

Istnieje tylko jedna zasada uzdrowicielska - jest nią wiara.

Istnieje tylko jedna moc uzdrowicielska - jej źródłem jest podświadomość.

Spróbujcie spokojnie, bezstronnie i rzetelnie pojąć własny początek i własną naturę. Możesz być pewien lub pewna sukcesu - wystarczy mocno uwierzyć!

Poglądy Paracelsusa.

Słynny po dziś dzień szwajcarski alchemik i lekarz Paracelsus (1493-1541) był jednym z największych uzdrowicieli swojej epoki. Sformułował znaną nam i stwierdzoną prawdę naukową:

"Czy słuszny, czy niesłuszny przedmiot twojej wiary, zadziała ona tak samo. Gdybym uwierzył w posąg św. Piotra tak , jakbym wierzył w samego Apostoła, w obu przypadkach przyniosło by te same owoce. To wiara czyni cuda. I w każdym przypadku czynić je będzie tak samo, czy w słusznej ,czy też mylnej wierze."

Współczesny Paracelsusowi włoski filozof Pietro Pomponazzi powiedział to samo innymi słowami:
"Nietrudno wyobrazić sobie wszystkie przedziwne skutki, jakie potrafią wywołać moce wyobraźni i niezachwianej ufności, zwłaszcza kiedy określają stosunek między leczącym a leczonym. Uzdrowienia przypisywane wpływowi pewnych relikwią w istocie zaledwie dziełem inspirowanej nimi wyobraźni i ufnej wiary. Znachorzy i filozofowie wiedzą dobrze, że gdyby kosteczki świętych zamienić zupełnie inne, chory zazna jednakowo dobroczynnych działań, póki wierzyć będzie iż chodzi o najprawdziwszą relikwie".

Obojętnie czy uwierzysz w cudowne działanie szczątków świętego, czy w uzdrowicielską moc jakiejś wody - sugestywność tych wyobrażeń wywrze na twoją podświadomość taki sam wpływ. A to od niej przecież wychodzi ozdrowienie.

Eksperyment Bernheima.

Profesor wydziału medycznego na uniwersytecie w Nancy w latach 1910-1919, Hippolyte Bernheim, głosił z naciskiem pogląd ,że podświadomość stanowi pomost, po którym sugestia lekarza dociera do pacjenta.

W swojej "Terapii sugestywnej" opowiada o przypadku paraliżu języka, którego nie dawało się wyleczyć żadnymi metodami. Pewnego dnia lekarz powiedział pacjentowi, że na pewno wyleczy go z pomocą najnowszego instrumentu. Po czym włożył mu do ust termometr. Chory był przekonany , że to ów "najnowszy instrument". Minęło kilka chwil i z radością zawołał, że znów może swobodnie poruszać językiem.

Bernheim mówi dalej: " Podobne przypadki miały miejsce u naszych pacjentów. Kiedyś zgłosiła się do mnie młoda dziewczyna, która przed czterema tygodniami całkowicie straciła mowę. Po starannym zbadaniu postawiłem jednoznaczną diagnozę. Następnie przedstawiłem pacjentkę studentom, którzy z moich wykładów wiedzieli , że zahamowania mowy można czasem usunąć samą sugestią elektrowstrząsów. Przytknąłem jej do krtani końcówki induktora, poruszyłem nim kilka razy tam i z powrotem i powiedziałem: " A teraz proszę głośno mówić!". Kazałem pacjentce głośno powiedzieć « A », potem « B », a potem « Maria » . Artykułowała głoski zupełnie wyraźnie , a zaburzenie mowy znikło bez śladu."

Bernheim dostarcza tu przykład, jaką siłę dają wiara i ufność, oddziałujące przemożną sugestią na podświadomość chorego.

Kiedy indziej Bernheim opowiada, jak przykleił pacjentowi na karku znaczek pocztowy mówiąc że to plaster ciągnący - w tym miejscu zrobił się pęcherz. Potwierdzeniem tego zjawiska są doświadczenia i eksperymenty wielu innych lekarzy z całego świata. Dowodzą one jednoznacznie, że ustne sugestie mogą wywołać u osób leczonych zmiany strukturalne.

Przyczyna krwawych stygmatów.

W książce "Law of Psychic Phenomena" (Prawo zjawisk psychicznych) Hudson stwierdza: krwotoki i krwawiące stygmaty może w pewnych przypadkach wywołać sugestia.

Dr M. Bourru, dla eksperymentu, wprawił młodego człowieka w stan hipnozy i zasugerował mu rzecz następującą:

"Dzisiaj o czwartej po p[południu przyjdzie pan do mojego gabinetu, usiądzie przy biurku, skrzyżuje ręce na piersi i dostanie krwotoku z nosa". Młody człowiek stawił się o wyznaczonej porze, zrobił co mu kazano, a wtedy z lewej dziurki w nosie pociekły krople krwi.

Również w ramach eksperymentu ten sam uczony tępym narzędziem nakreślił innemu młodemu człowiekowi na lewym przedramieniu jego nazwisko. Następnie wprawił go w stan hipnozy i powiedział: " Dzisiaj o czwartej po południu zaśnie pan, a w miejscach, których przed chwilą dotknąłem, pokaże się krew, tak że na ramieniu pojawi się napisane krwią pańskie nazwisko". Młodego człowieka wzięto pod obserwację. O czwartej zasnął, a na jego lewym ramieniu pokazały się wyraźne litery; w paru miejscach spod skóry sączyła się krew. Zbiegiem czasu litery blakły, lecz nawet po trzech miesiącach było je jeszcze wyraźnie widać. Takie i temu podobne eksperymenty naukowe dowodzą jednoznacznie słuszność obu podstawowych faktów, na jakie wskazaliśmy powyżej. Po pierwsze: podświadomość podlega stale sile sugestii. I po drugie: podświadomość steruje całokształtem fizycznych funkcji, odczuć i stanów.

Wszystkie opisane tu zjawiska ukazują dobitnie, że sugestią wywołać można anomalie. Jednocześnie służą za dowód następującego stwierdzenia: " Człowiek jest taki, jak myśli w sercu" ("Sercem" jest tu podświadomość)

STRESZCZENIE:

  1. Pamiętaj, że jedyną i prawdziwą moc uzdrowicielską kryje twoja podświadomość.
  2. Nie zapomnij, że wiara zapada w podświadomość jak ziarno, zapuszcza w niej korzenieni wydaje odpowiedni owoc. Hoduj wyobrażenie w duchu, uwierz ufnie we własne inspiracje a, a przybiorą realny kształt.
  3. Twój pomysł książki, nowy wynalazek albo coś tym rodzaju stanowi pewną umysłową rzeczywistość. Uwierz mocno w realność swojego pomysłu, planu albo wynalazku - a stanie się rzeczywistością.
  4. Kiedy się za kogoś modlisz, rób to z przekonaniem, że twoje wyobrażenia zdrowia, piękna i doskonałości przezwyciężą negatywne schematy myślowe w jego podświadomości, a tym samym dokonają wielkiej zmiany.
  5. Cudowne uzdrowienia jakie zdarzają się w wielu miejscach pielgrzymek, tłumaczyć należy sugestią, jaką na podświadomość wywiera wyobraźnia i ślepa wiara, wyzwalając uzdrowicielski moce.
  6. Wszelkie choroby mają źródło w umyśle.
  7. Sugestią hipnotyczną wywołać można objawy prawie wszystkich chorób. Dowodzi to , jaką potęgą jest myśl.
  8. Istnieje tylko jedna zasada uzdrowicielska, a jest nią wiara. Istnieje tylko jedna moc uzdrowicielska, a jej źródłem jest podświadomość.
  9. Podświadomość reaguje na twoje myśli. Przeniosą one efekty bez względu na to czy żywisz słuszną, czy mylną wiar. Potraktuj swoją wiarę jako pewną duchową rzeczywistość, a cała reszta wyniknie sama